Gdy kolejni reklamodawcy wycofują się z prowadzenia kampanii reklamowych w Telewizji Republika – natychmiast pojawia się z jednej strony widowni głośny aplauz – z drugiej charakterystyczne, dezaprobujące buczenie. I kompletnie mnie to nie dziwi! Chciałbym zadać jednak zupełnie inne pytanie – co robiły te marki przez osiem lat podobnej narracji w innej stacji telewizyjnej? Przecież też dochodziło tam do skandalicznych wypowiedzi! A jednak nie wycofano się z prowadzenia kampanii w tych mediach... Nie ważne, czy mieliśmy do czynienia z przekazem w TVP czy w TV Republika - to zawsze było dyskryminujące, poniżające, nieludzkie... a mimo to, mówiono równolegle o tak ważnej godności człowieka i prawdzie. Nie traktujcie mnie jako zwolennika tej, czy innej opcji. Po prostu zauważam – wraz z innymi krytycznymi obserwatorami – że więcej korzyści mają właśnie te marki, które są bojkotowane. Wszystko w myśl zasady – mówią? Niech mówią, byle nazwy nie przekręcali! Ale Ci, którzy się wycofali, przestraszyli się tego, że ich brandy będą kojarzone z tą stacją i treściami prezentowanymi przez "dziennikarzy" i prezenterów stacji. Ale dumny jestem z jednej marki: E. Wedel, która zamiast się wycofywać – poświęciła swój budżet na informowanie i edukowanie czym jest mowa nienawiści! Czasem może warto unieść się ponad to, co bieżące i pomyśleć nieszablonowo jak porażkę przekuć można w korzyść dla tych, którzy tkwią w tych epistemicznych bańkach post-prawdy i rzeczywistości rozumianej inaczej.

Karol Bancerz
Wydawca CCNEWS.pl